Dzień dobry,
czy ktoś z Państwa ma doświadczenie w ochronie srebra przed utlenianiem, chodzi mi o warstwę ochronną.
zakupiłem werniks do pozłotnictwa ale nie jestem pewien czy jest to najlepsze rozwiązanie.
Na rynku są również preparaty na bazie polimerów lub nanocząsteczek...
pozdrawiam
piotr
pytanie
pytanie
Sklep z biżuterią srebrną oraz pamiątkami:
https://www.forum-bizuteria.com/viewtopic.php?f=13&t=1001
- AnKa Biżuteria
-
Marek
Re: pytanie
Dzień dobry,
temat jest dobrze postawiony, bo „uniwersalnej” jednej warstwy ochronnej dla srebra niestety nie ma – wszystko zależy od zastosowania, wyglądu końcowego i warunków użytkowania.
Jeżeli chodzi o werniks do pozłotnictwa, to:
sprawdza się raczej przy obiektach dekoracyjnych (ikony, reliefy, elementy wystawowe),
tworzy wyraźną warstwę na powierzchni, która może lekko zmienić połysk lub kolor srebra,
przy biżuterii użytkowej bywa problematyczny – ściera się punktowo i z czasem wygląda gorzej niż naturalne patynowanie.
Preparaty polimerowe (np. stosowane w jubilerstwie technicznym):
dają bardziej elastyczną i cienką powłokę niż klasyczny werniks,
są dość skuteczne przy ekspozycji „domowej” (biżuteria noszona okazjonalnie),
wymagają bardzo dobrego przygotowania powierzchni – odtłuszczenie to podstawa, inaczej ochrona jest krótkotrwała.
Powłoki na bazie nanocząsteczek:
to obecnie najskuteczniejsze rozwiązanie, jeśli chodzi o ochronę przed siarką i wilgocią,
praktycznie niewidoczne, nie zmieniają wyglądu srebra,
stosowane są głównie w produkcji seryjnej i laboratoriach – w warunkach amatorskich trudno uzyskać powtarzalny efekt,
koszt i dostępność bywają barierą.
Z praktycznego punktu widzenia:
jeśli chodzi o biżuterię noszoną na co dzień, najlepiej sprawdza się rodowanie (choć to już ingerencja technologiczna),
przy obiektach dekoracyjnych – cienka warstwa dobrej jakości lakieru ochronnego ma sens,
przy przechowywaniu – często niedoceniane, a bardzo skuteczne są paski antytarnish, kapsułki pochłaniające siarkę i szczelne pudełka.
Czasem zamiast walczyć z utlenianiem za wszelką cenę, lepiej zaakceptować naturalny proces i po prostu regularnie czyścić srebro odpowiednimi środkami – bezpiecznie i bez ingerencji w strukturę powierzchni.
Pozdrawiam
Marek
temat jest dobrze postawiony, bo „uniwersalnej” jednej warstwy ochronnej dla srebra niestety nie ma – wszystko zależy od zastosowania, wyglądu końcowego i warunków użytkowania.
Jeżeli chodzi o werniks do pozłotnictwa, to:
sprawdza się raczej przy obiektach dekoracyjnych (ikony, reliefy, elementy wystawowe),
tworzy wyraźną warstwę na powierzchni, która może lekko zmienić połysk lub kolor srebra,
przy biżuterii użytkowej bywa problematyczny – ściera się punktowo i z czasem wygląda gorzej niż naturalne patynowanie.
Preparaty polimerowe (np. stosowane w jubilerstwie technicznym):
dają bardziej elastyczną i cienką powłokę niż klasyczny werniks,
są dość skuteczne przy ekspozycji „domowej” (biżuteria noszona okazjonalnie),
wymagają bardzo dobrego przygotowania powierzchni – odtłuszczenie to podstawa, inaczej ochrona jest krótkotrwała.
Powłoki na bazie nanocząsteczek:
to obecnie najskuteczniejsze rozwiązanie, jeśli chodzi o ochronę przed siarką i wilgocią,
praktycznie niewidoczne, nie zmieniają wyglądu srebra,
stosowane są głównie w produkcji seryjnej i laboratoriach – w warunkach amatorskich trudno uzyskać powtarzalny efekt,
koszt i dostępność bywają barierą.
Z praktycznego punktu widzenia:
jeśli chodzi o biżuterię noszoną na co dzień, najlepiej sprawdza się rodowanie (choć to już ingerencja technologiczna),
przy obiektach dekoracyjnych – cienka warstwa dobrej jakości lakieru ochronnego ma sens,
przy przechowywaniu – często niedoceniane, a bardzo skuteczne są paski antytarnish, kapsułki pochłaniające siarkę i szczelne pudełka.
Czasem zamiast walczyć z utlenianiem za wszelką cenę, lepiej zaakceptować naturalny proces i po prostu regularnie czyścić srebro odpowiednimi środkami – bezpiecznie i bez ingerencji w strukturę powierzchni.
Pozdrawiam
Marek