Angelina Jolie i jej złoto
Angelina Jolie i jej złoto
Przeglądałam właśnie zagraniczne strony internetowe i na jednej z nich newsem było,że Angelina Jolie pojawiła się na planie filmu teh Tourist w zlotej biżuterii. Furrorę zrobiły jej złote kolczyki, dzięki którym aktorka wyglądała ponoć jak "prawdziwa gwiazda Hollywood". Biżuteria jest dziełem marki Asprey, a częśc dochodów ze sprzedaży trafia na cele charytatywne. Uważam, że fakt iż aktorka chodzi w złocie, nie jest niczym powalającym, ani ważnym, jedynie interesuące jest to, że lansuje coś, z czego część pieniędzy trafi na pomoc innym.
Angelina Jolie i jej złoto
Sklep z biżuterią srebrną oraz pamiątkami:
https://www.forum-bizuteria.com/viewtopic.php?f=13&t=1001
- AnKa Biżuteria
Re: Angelina Jolie i jej złoto

Angelina Jolie i Brad Pitt projektują luksusową biżuterię i jak się ona Wam podoba? Mi się ona podoba tak samo jak cel, dla którego powstaje biżuteria aktorów, zyski ze sprzedaży trafiają na konto fundacji Education Partnership for Children of Conflict.
Re: Angelina Jolie i jej złoto
Oj tak, dochód z biżuterii jest przeznaczany na szczytny cel, co dodaje jej uroku. Jednak gdybym miała pojść do jubilera i wybrać sobie jakiś pierścień, nigdy nie wybrałabym tego zaprojektowanego przez nich. Jak dla mnie za bardzo wymyślny i agresywny, ale oczywiście liczy się tu cel bardziej niż prezencja.
-
Korak
Re: Angelina Jolie i jej złoto
No właśnie, fajnie że przy okazji takiej promocji część kasy idzie na cele charytatywne – to chyba trochę nadaje sens całemu lansowi. Ciekawe tylko, ile osób faktycznie zwraca uwagę na sam cel, a ile na samą biżuterię i styl Jolie. Słyszałem, że marki luksusowe często robią takie akcje, żeby połączyć prestiż z pozytywnym wizerunkiem.
http://budowlaneprofi.pl/oferta/elewacje/
http://budowlaneprofi.pl/oferta/elewacje/
Re: Angelina Jolie i jej złoto
Fajnie, że ten wątek dostał nowe życie – aż miło poczytać po latach, jak zmienia się nasze postrzeganie takich rzeczy. 
Mikka i E-dama – cel charytatywny faktycznie nadaje całej tej historii inny wymiar. Gdyby nie to, byłaby to tylko kolejna historia o celebrycie w drogich ciuszkach, a tak jest w tym jakiś konkretny sens. Choć Kokosanka ma rację – projekt rzeczywiście dość wyrazisty i nie każdemu musi przypaść do gustu. Pamiętam, jak oglądałam wtedy zdjęcia Jolie z planu The Tourist i te kolczyki były naprawdę mocne – przyciągały wzrok bardziej niż sama stylizacja.
Korak – trafiłeś w sedno z tym pytaniem, na ile kupujący faktycznie kierują się celem, a na ile samą otoczką. Myślę, że to działa tak trochę na zasadzie „dobrego samopoczucia przy zakupie” – wiemy, że część kasy idzie na pomoc, więc łatwiej nam się usprawiedliwić przed sobą wydatek na coś luksusowego. I pewnie marki to doskonale wiedzą.
A ciekawa jestem, jak Wy oceniacie to z dzisiejszej perspektywy. Czy takie akcje z udziałem gwiazd faktycznie sprawiają, że chętniej sięgamy po daną markę? Czy może to dla Was za bardzo „marketing” i wolicie wesprzeć cel charytatywny bezpośrednio?
Mikka i E-dama – cel charytatywny faktycznie nadaje całej tej historii inny wymiar. Gdyby nie to, byłaby to tylko kolejna historia o celebrycie w drogich ciuszkach, a tak jest w tym jakiś konkretny sens. Choć Kokosanka ma rację – projekt rzeczywiście dość wyrazisty i nie każdemu musi przypaść do gustu. Pamiętam, jak oglądałam wtedy zdjęcia Jolie z planu The Tourist i te kolczyki były naprawdę mocne – przyciągały wzrok bardziej niż sama stylizacja.
Korak – trafiłeś w sedno z tym pytaniem, na ile kupujący faktycznie kierują się celem, a na ile samą otoczką. Myślę, że to działa tak trochę na zasadzie „dobrego samopoczucia przy zakupie” – wiemy, że część kasy idzie na pomoc, więc łatwiej nam się usprawiedliwić przed sobą wydatek na coś luksusowego. I pewnie marki to doskonale wiedzą.
A ciekawa jestem, jak Wy oceniacie to z dzisiejszej perspektywy. Czy takie akcje z udziałem gwiazd faktycznie sprawiają, że chętniej sięgamy po daną markę? Czy może to dla Was za bardzo „marketing” i wolicie wesprzeć cel charytatywny bezpośrednio?