złotnik

Awatar użytkownika
Domowa12
Posty: 5034
Rejestracja: 29 lis 2019, o 10:58

złotnik

Post autor: Domowa12 » 24 sty 2020, o 23:22

Mam pytanie o złotnik - kto podpowie mi?

złotnik

Sklep z biżuterią srebrną oraz pamiątkami: https://www.forum-bizuteria.com/viewtopic.php?f=13&t=1001
biżuteria srebrna
pamiątki srebrne
AnKa Biżuteria
 

Awatar użytkownika
Marika009
Posty: 62
Rejestracja: 7 gru 2020, o 21:16

Re: złotnik

Post autor: Marika009 » 17 lis 2021, o 11:43

Skarby złotnika Tomka Wichrowskiego

Tomek Wichrowski to warszawski złotnik zafascynowany pracą dawnych alchemików. Artysta, znawca, kolekcjoner, gromadzi biżuterię sprzed tysięcy lat, a jego nowoczesne, autorskie projekty nawiązują do zabytków z Luwru.

W 2008 r. przerwał studia na kierunku filologia fińska, by uczyć się złotnictwa. Biżuteria stała się jego pasją, twórczością i obiektem badań. Wichrowski ze szczególnym zachwytem opowiada o stylu greorgiańskim i ozdobach z czasów starożytnych. W okresie pandemii stworzył też projekt patriotyczny: „Szkatuła królewska i inne skarby – polskie precjoza narodowe”.

Szkatuła pełna skarbów narodowych
Na stronie szkatulakrolewska.pl opisał smutną historię i wspaniałą zawartość najcenniejszego polskiego zbioru biżuterii narodowej. Przechowywane niegdyś w puławskiej Świątyni Sybilli precjoza to pamiątki po polskich królach, królowych i ich krewnych.

Otwarta w 1801 r. Świątynia Sybilli, nazywana również Świątynią Pamięci, uznawana jest za pierwsze polskie muzeum narodowe. Nie była jednak instytucją państwową – gdy powstawała, Polski nie było już na mapie. Prywatne muzeum założyła w Puławach księżna Izabela Czartoryska. Malowniczy budynek składający się z wkomponowanej w skarpę wiślaną krypty i stojącej na niej, otoczonej kolumnadą rotundy zaprojektował modny wówczas architekt Chrystian Piotr Aigner.

Wewnątrz, w centralnym punkcie, na granitowym postumencie stała hebanowa szkatuła ze złotymi okuciami w formie ozdobnych ornamentów, tygrysów i lwich głów. Dekorowały ją jeszcze szlachetne i półszlachetne kamienie.

Z wnętrza skrzyni, które szczegółowo opisał Wichrowski, zachowało się niewiele. W 1939 r. ograbiły ją wojska III Rzeszy.

Z opisów Wichrowskiego dowiadujemy się, że w szkatule znajdował się np. „wdowi” krzyż Anny Jagiellonki ozdobiony szafirami, perłami, puttami i arabeskami. Widać go na portrecie królowej namalowanym przez Marcina Kobera. W skrzyni znajdował się dekorowany brylantami i rubinami złoty zegarek królowej Marysieńki o wieku wyłożonym jaszczurzą skórą, której Wichrowski użył też w jednym ze swoich pierścieni. Dewizka Stanisława Augusta Poniatowskiego wypleciona była z ludzkich włosów. W Szkatule przechowywano rzeczy stworzone przez utalentowanego plastycznie króla Zygmunta III Wazę. Wrażenie robi naszyjnik królowej Marii Ludwiki Gonzagi i pierścienie noszone przez Zygmunta I Starego i Władysława IV Wazę.

Zgromadzone przez Czartoryską artefakty miały wiązać przyszłą Polskę, która – jak miała nadzieję –powstanie z jej dawną świetnością, długim, dumnym trwaniem w Europie. Precjoza mogły być dowodem na istnienie nieistniejącego rzeczywiście kraju. Szkatuła powstała po III rozbiorze, który dla części polskich elit i arystokracji był wydarzeniem tragicznym. Przepełniona traumą i nadzieją skrzynia skrywała namiastkę państwowych relikwii.

Złotnik szuka kamienia filozoficznego
Jednym z najnowszych projektów Tomka są perfumy marki Mokoto. Pięć zapachów z serii „Alchemy” to etapy prowadzące ku doskonałości, którą uosabia szósty zapach. Ich twórcami są także założyciel firmy Mokoto André Pruski i Igor Kubik, artysta, ceniony ilustrator, który zaprojektował też zachwycającą oprawę wizualną perfum. Wichrowski jest współautorem zapachów i autorem konceptu, scenariusza kreującego aurę woni. Punktem wyjścia była dla nich tytułowa alchemia i poszukiwanie kamienia filozoficznego. Kamień miał być uniwersalnym lekarstwem na wszystko i substancją zmieniającą materiały nieszlachetne w złoto. – Bazą dla stworzenia opowieści były ryciny z XV-wiecznego manuskryptu Georgiusa Auracha de Argentiny „Pretiosissimum Donum Dei”. Każdemu zapachowi odpowiada jeden z alembików, których u Argentiny było w sumie 12, a w każdym z nich znajdowała się substancja będąca jednym ze stadiów procesu tworzenia kamienia filozoficznego – tłumaczy Tomek.

Zapach Mokoto „Natura Medicinae” odwołuje się do pierwszego etapu pracy Argentiny i pachnie ogrodem, którego wzrost nie został niczym zakłócony. „Cinis Cinerum” to popiół, z którego wszytko się rodzi. Do wejścia w ciemność zaprasza nas „Domus Tenebrosa”, a „Rosa Alba” to spotkanie z białą, nigdy niewiędnącą różą i początek doskonałości, której realizacją jest „Rosa Rubea” – czerwony eliksir przemiany i ostatni etap szaleńczego eksperymentu Argentiny. „Rosa Rubea” to ulubiony zapach Wichrowskiego.

Początki w świecie geologii
Miłość do biżuterii zrodziła się w Tomku w domu rodzinnym, w świecie geologów. – Moi rodzice pracowali naukowo w Państwowym Instytucie Geologicznym w Warszawie, w słynnym „żyletkowcu”, gmachu zaprojektowanym przez Marka Leykama. Mama zajmowała się chemią, a tata jest geologiem. Gdy byłem dzieckiem, często bywałem u nich w pracy. Wypełniona menzurkami i mikroskopami pracownia chemiczna była światem kobiet, a szlifiernia, gdzie przebywał ojciec, była strefą męską, światem niewybrednych żartów, hałasu i palonych papierosów – relacjonuje. W instytucie zobaczył, jak szlifuje się kamienie. Rodzice przyjaźnili się też z cenionymi złotnikami, których projekty mógł podziwiać w domu. W 2008 r. Tomek Wichrowski rzucił studia na Uniwersytecie Warszawskim i spełnił marzenie – poszedł do szkoły złotniczej. Uczył go m.in. Roman Kowalkowski, były projektant kultowej PRL-owskiej firmy ORNO.

Tu nie ma nic krotochwilnego
– Biżuteria, którą tworzę i kolekcjonuję, musi być absolutnie wyjątkowa. Musi być perfekcyjnie wykonana i mieć głębsze znaczenie, wyrażać idee. Nie może być krotochwilna. Biżuteria, którą noszę, ma prawie 3 tys. lat, a to otwiera moje pole wyobraźni – mówi Tomek.

Kolekcja, którą zgromadził do tej pory, mieści się w jednej szkatułce. Małe pudełko kryje jednak nieprzebrane skarby. Pierwszym zakupem była masońska, złoto-srebrna kula z przełomu XIX i XX w. Po otwarciu masoński gadżet, jak nazywa ją Wichrowski, zamienia się w wypełniony symbolami krzyż. Zamknięty przypomina jabłko malutkiego króla.

Znoszony angielski pierścionek z granatem z końca XVIII w. wyraża fascynację odkrywanymi wówczas Pompejami, czego dowodem jest wygrawerowany wieniec laurowy.

Obrazek

ODPOWIEDZ